Amerykański Departament Obrony poinformował o przyznaniu Boeingowi dwóch kontraktów, na których mocy Arabia Saudyjska ma otrzymać pomad tysiąc pocisków przeciwokrętowych rodziny Harpoon. Na horyzoncie jest też umowa dla Tajwanu, chociaż tutaj to Waszyngton zabiega o zamówienie ze strony Tajpej.
Pierwszy kontrakt dla Arabii Saudyjskiej dotyczy 650 pocisków AGM-84K SLAM-ER przeznaczonych do atakowania celów lądowych. Wartość umowy szacowana jest na 1,9 miliarda dolarów, zaś dostawy mają zostać zrealizowane do roku 2028. Nie będzie to też pierwsza partia AGM-84K dla Arabii Saudyjskiej. Umowę na również 650 egzemplarzy podpisano już w roku 2013. Ich nosicielami są myśliwce F-15SA.
Druga umowa dotyczy 402 pocisków przeciwokrętowych Harpoon Block II i jest częścią większego zamówienia o łącznej wartości 656 milionów dolarów. W jego ramach powstać ma ogółem 467 pocisków, w tym cztery dla Brazylii, osiem dla Tajlandii i pięćdziesiąt trzy dla Kataru. Dostawy mają zakończyć się w grudniu 2026 roku.
Sprawa z Tajwanem odbiega od dotychczasowych wzorców. Od dekad to wyspiarskie państwo zabiegało o zakupy amerykańskiego sprzętu, które jednak nigdy do końca nie pokrywały zapotrzebowania. Stany Zjednoczone były tutaj w rozkroku między zobowiązaniami sojuszniczymi a chęcią utrzymania dobrych relacji z Pekinem. Zmiana zaszła za prezydentury Donalda Trumpa, który przybrał bardziej konfrontacyjny kurs względem Chin.
Według lokalnych mediów od ubiegłego roku Waszyngton zabiega, aby Tajwan kupował więcej amerykańskiej broni. Wśród promowanego sprzętu znalazły się pociski Harpoon Block II i AGM-84K SLAM-ER. Tutaj jednak pojawia się problem, bowiem z racji ograniczonego dostępu do światowego rynku uzbrojenia Tajwan rozbudował swój przemysł zbrojeniowy. Efektem są pociski przeciwokrętowe i manewrujące Hsiung Feng II i Hsiung Feng III, znacząco zmniejszające zapotrzebowanie na Harpoony.
Mimo wszystko marynarka wojenna Republiki Chińskiej przedstawiła ministerstwu obrony projekt nabycia pocisków Harpoon Block II dla baterii nadbrzeżnych. Wpisuje się to w doktrynę obrony wyspy przed inwazją z kontynentu, w której mobilne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych uznano za sprzęt o wysokiej przeżywalności i dobrej relacji koszt/efekt.
Jeżeli doszłoby do zawarcia kontraktu, Tajwan stałby się użytkownikiem wszystkich czterech wersji Harpoona. Na wyposażeniu tajwańskich sił zbrojnych znajduje się już bowiem wersja lotnicza AGM-84, okrętowe RGM-84 i UGM-84 dla okrętów podwodnych.
Zobacz też: Kontrakt na drugą partię LRASM
(defense.gov, upmedia.mg)