Nieuzbrojony samolot bezzałogowy MQ-9 Reaper należący do włoskich sił powietrznych rozbił się na terytorium Libii. Pierwsze informacje o rozbitym dronie pojawiły się już w środę, ale wtedy podejrzewano, że maszyna mogła należeć do Turcji. Później informację o utracie połączenia i wypadku samolotu potwierdził włoski sztab generalny.
Maszyna spadła niedaleko miejscowości Tarhuna na południowy wschód od Trypolisu. Na opublikowanych zdjęciach widać włoskie znaki przynależności państwowej. Włosi rozpoczęli dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku i nie zakładają z góry, że samolot został zestrzelony przez którąś ze stron libijskiej wojny domowej.
Fakt, że Reaper rozbił się kilka kilometrów w głąb libijskiego terytorium, może sugerować, że wykonywał misję rozpoznawczą, ale włoski sztab generalny utrzymuje, że maszyna wykonywała lot w ramach operacji „Mare Sicuro” mającej na celu powstrzymanie przemytu ludzi przez Morze Śródziemne.
Włochy posiadają w uzbrojeniu nieuzbrojone Reapery i Predatory A. Ich bazami operacyjnymi są Amendola i Sigonella. Włoskie samoloty bezzałogowe były wykorzystywane w czasie konfliktów w Iraku, Afganistanie, na Bałkanach i w Libii w 2011 roku, a także do zadań patrolowych i obserwacyjnych nad terytorium Włoch.
#LNA seems to have shot down MQ-1 Predator UAV operated by the #Italian Air Force while it was flying over north of #Tarhouna city southern #Tripoli. pic.twitter.com/9XlsdeydLG
— Mahmoud Gamal (@mahmouedgamal44) 20 listopada 2019
Zobacz też: Pierwsze zestrzelenie laserem w warunkach bojowych
(defensenews.com)