W sobotę 22 września południowymi przedmieściami Trypolisu wstrząsnęły starcia między bojownikami tak zwanej Siódmej Brygady z pobliskiego miasta Tarhuna a Trypoliskimi Brygadami Rewolucyjnymi i batalionem Nawasi – teoretycznie lojalnymi wobec wspieranego przez ONZ Rządowi Jedności Narodowej. Wznowienie walk oznacza koniec podpisanego niedawno rozejmu.

Według danych przedstawionych przez ministerstwo zdrowia w ciągu ostatniego miesiąca zginęło 115 osób, a 383 zostały ranne. Mimo ostrzału osiedli mieszkalnych dowódca lojalnej wobec rządu w Trypolisie 42. Brygady utrzymuje, że jego podwładni panują nad sytuacją. Tymczasem wielu mieszkańców południowych dzielnic odmawia ewakuacji w obawie przed szabrownikami rabującymi opuszczone domy. Oddziały podlegające Rządowi Jedności Narodowej próbują utrzymywać spokój w mieście, organizując regularne patrole.

Libia pozostaje rozdarta między liczne organizacje paramilitarne. Zachodnia część kraju kontrolowana jest w większości przez rząd w Trypolisie, ale udaje się to tylko dzięki trudnej współpracy z formacjami takimi jak batalion Nawasi. Z kolei wschód podzielony jest między liczne bojówki. W kraju działają też islamiści powiązani z Al-Kaidą.

Zobacz też: F-14 kontra Su-22: Libijska wersja wydarzeń z 1981 roku

(jpost.com, libyaobserver.ly)

Magharebia, Creative Commons Attribution 2.0 Generic