Rząd Kamerunu zapowiedział przeprowadzenie operacji wojskowej w zachodniej części kraju w związku z pogłębiającym się kryzysem wokół ruch separatystycznego anglofonów. Pod koniec listopada bojownicy rozpoczęli serię ataków na siły bezpieczeństwa. W wyniku przeprowadzonego 29 listopada ataku w pobliżu miasta Eyoumojock śmierć poniosło pięciu policjantów.
Do ataku przyznały się Siły Obrony Ambazonii – separatystyczna organizacja działająca na rzecz secesji anglojęzycznej części kraju i ogłoszenia pełnej niezależności. W ciągu listopada 2017 roku podczas tego typu uderzeń zginęło już dziesięć osób. Zarówno kameruński minister obrony Joseph Beti Assomo, jak i prezydent Paul Biya zapowiedzieli podjęcie natychmiastowych działań wymierzonych w bojowników napadających na siły rządowe.
Według informacji udostępnionych przez służby bezpieczeństwa duża część bojowników otrzymuje wsparcie i schronienie w sąsiedniej Nigerii. Konflikt zaczął zaogniać się na początku października, kiedy kameruńskie siły rządowe otworzyły ogień do demonstracji ludności anglojęzycznej domagającej się szerszej autonomii.
Zobacz też: Oskarżenia Amnesty International wobec kameruńskich żołnierzy
(irinnews.org)