Korea Południowa rozważa zakup od Stanów Zjednoczonych około dwudziestu wycofanych z eksploatacji samolotów do zwalczania okrętów podwodnych S-3 Viking. US Navy wycofała wszystkie samoloty tego typu w 2009 roku, ale pozostają one zmagazynowane i mogą być przywrócone do stanu lotnego w ciągu kilku miesięcy.
S-3 zostały zaprojektowane do zwalczania okrętów podwodnych i weszły do służby w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Swoje główne zadanie wykonywały do końca lat dziewięćdziesiątych, jednak po zakończeniu zimnej wojny, zagrożenie ze strony okrętów podwodnych dla lotniskowców zmalało. Od tego czasu S-3 były wykorzystywane częściej w roli samolotów rozpoznawczych, a przede wszystkim latających cystern bazujących na lotniskowcach. Doposażenie ich w nowoczesny radar oraz zasobnik LANTIRN miało uczynić z nich wartościowy samolot rozpoznawczy i tym samym przedłużyć ich służbę.
Mimo tych wysiłków samoloty zostały wycofane, a połowa ze 188 wyprodukowanych maszyn została zmagazynowana. Teraz Korea Południowa chciałaby doposażyć je we własne wyposażenie elektroniczne i ponownie używać do zwalczania okrętów podwodnych.
S-3 Viking waży dwadzieścia trzy tony i posiada dwa silniki. Załoga składa się z dwóch pilotów i dwóch operatorów uzbrojenia. Samoloty mogą przenosić bomby, miny morskie, bomby głębinowe i torpedy, a poza tym także sześćdziesiąt boi sonarowych oraz bogate wyposażenie elektroniczne: radar, kamerę noktowizyjną czy detektor anomalii magnetycznych.
(strategypage.com, fot. US Navy)