Ponad miesiąc temu zamieszanie w mediach wywołała wiadomość o wysłaniu lotniskowca USS Carl Vinson w stronę Korei Północnej. Teraz, wedle informacji podanej przez tokijską gazetę The Asahi Shimbun, w kierunku półwyspu miałby udać się kolejny amerykański lotniskowiec, USS Nimitz (CVN 68).
Wypłynięcie jednostki w rejs z portu macierzystego Kitsap w stanie Waszyngton zapowiedziano na 1 czerwca. Zaplanowanym przydziałem okrętu miał być Bliski Wschód. Plany te rzekomo zmieniono: Nimitz ma dołączyć do pozostającego na wodach południowo-wschodniej Azji Carla Vinsona (CVN 70) i Ronalda Reagana (CVN 76), który wyszedł w morze zaraz po zakończeniu okresowych prac remontowych w Japonii.
Niezależnie od prowadzonych przez Stany Zjednoczone prób broni antyrakietowych amerykańskie okręty miałyby wywierać presję na Pjongjang w celu zakończenia półnokoreańskich prób z pociskami balistycznymi. Jak ocenia Vincent Stewart, dyrektor Defense Intelligence Agency, jedynie kwestią czasu jest to, aby reżimowi Kim Dzong Una udało się umieścić głowice nuklearne w broni rakietowej i zagrozić kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych.
Rewelacji japońskiego dziennika nie potwierdzają jednak oficjalne źródła US Navy. Jak mówi rzeczniczka prasowa Nimitza Theresa Donnelly, sześciomiesięczny rejs okrętu zakłada wizyty zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w rejonach Azji i Pacyfiku, choć plany „mogą się zmieniać w zależności od wydarzeń na świecie”.
Inne źródła twierdzą, że USS Nimitz zastąpi Vinsona, którego rejs powinien zakończyć się w sierpniu. W tym samym czasie powinien wrócić do portu macierzystego w Norfolku USS George H.W. Bush (CVN 77), który 25 maja opuścił Zatokę Perską i kolejne naloty przeciwko Da’isz ma prowadzić już z Morza Śródziemnego.
Zobacz też: Czwarty Nimitz u brzegów Chin w odpowiedzi na Shandonga?
(asahi.com, kitsapsun.com; na zdj. USS Nimitz po udziale w operacji Enduring Freedom w 2003 roku)