Początek maja to okres matur nie tylko w Polsce. Na Tajwanie z powodu egzaminów w szkołach średnich tajwańskie lotnictwo wstrzymało loty myśliwców F-5 z bazy Chi Hang w Taitung.
Oficjalnie loty zawieszono w trosce o to, aby hałas startujących i lądujących samolotów nie przeszkadzał uczniom. Baza wróciła do normalnego funkcjonowania wkrótce po zakończeniu egzaminów. Lokalne media wykryły jednak drugie, techniczne dno sprawy.
Według części doniesień w Stanach Zjednoczonych zakończono produkcję części zamiennych do F-5. Są one sprowadzane z Korei Południowej, jednak tamtejszy producent nie otrzymał jeszcze wszystkich wymaganych certyfikatów (zobacz też: Tajlandia modernizuje F-5). Z kolei entuzjaści lotnictwa donoszą, że przez dłuższy czas nie odnotowano lotów F-5 z Chi Hang.
Spowodowało to powrót dyskusji nad przyszłością starzejących się myśliwców. Większość tajwańskich F-5 została przerobiona na maszyny szkoleniowe, dla których poszukiwany jest następca. Z pozostających w służbie liniowej samolotów część przystosowano do zadań rozpoznawczych.
Zobacz też: Gorąco wokół Tajwanu
(rti.org.tw)