Rosja ma nadzieję, że po zakończeniu wojny domowej w Syrii Baszszar al-Asad zainwestuje w rosyjskie uzbrojenie. Rada Federacji liczy na to, że Damaszek – po podniesieniu gospodarki z ruiny wojennej – będzie chciał zamówić najnowocześniejsze produkty rosyjskiej przemysłu lotniczego.

– Rosja szybko modernizuje swoje lotnictwo, a nasze pierwszorzędne samoloty i śmigłowce mogą niszczyć nieprzyjaciela z dużej odległości – zachwala generał Wiktor Bondariew, były dowódca Siła Powietrzno-Kosmicznych, obecnie członek komisji obrony i bezpieczeństwa Rady Federacji. – Syryjskie sił zbrojne muszą być uzbrojone w taki sam sprzęt. Syria powinna planować modernizację lotnictwa.

Bondariew przypomniał, że trudności syryjskich wojsk lotniczych w początkowej fazie wojny domowej wynikały z zastosowania przestarzałych samolotów.

– Mam na myśli MiG-i-21 i Su-17 – tłumaczył generał. – Samoloty te mają zupełnie inny system uzbrojenia, niepozwalający na atakowanie celów z dużą precyzją. Syryjczycy musieli więc działać na wysokościach, na których stanowili łatwy cel dla rebelianckich przenośnych systemów przeciwlotniczych.

Na razie nie wspomniano o przekazaniu jakiegokolwiek uzbrojenia nieodpłatnie. Warto jednak przypomnieć, że w ubiegłym roku Serbia otrzymała od Rosji MiG-i-29. Niewykluczone, że Damaszek również będzie mógł liczyć na tego typu prezent, który jeszcze mocniej powiąże go z Moskwą.

Zobacz też: Rosja buduje bazę na Wyspach Kurylskich

(tass.ru)

Artem Katranzhi, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic