Amerykańska marynarka wojenna nadal stara się rozwiązać problem z trudnościami w oddychaniu, które kilka miesięcy temu zgłaszali piloci latający na samolotach treningowych T-45. Kierująca dochodzeniem w sprawie przyczyn incydentów kontradmirał Sara Joyner powiedziała, że w tej chwili już 85% samolotów zostało zmodernizowanych. Maszyny nadal oczekujące na modernizację nie latają.

Zespół kierowany przez Joyner wykluczył jakiekolwiek zanieczyszczenie instalacji tlenowej, ale potwierdził problemy z przepływem powietrza. Kontradmirał Joyner porównała to zjawisko do próby oddychania przez słomkę, które teoretycznie jest możliwe, ale bardzo męczące. Ponadto piloci są uczeni jak lepiej rozpoznawać sygnały ostrzegawcze o niedotlenieniu wydawane przez organizm i urządzenia pokładowe.

US Navy planuje zakończyć modernizację wszystkich samolotów w lutym. Sprawa jest nagląca, ponieważ z powodu zakłóceń procesu szkolenia wywołanych uziemieniem samolotów nastąpiły znaczące opóźnienia w cyklu szkolenia młodych pilotów, którzy nie mogli ukończyć szkoły i dostać awansów i przydziałów do jednostek bojowych. To z kolei grozi zakłóceniami w realizacji misji grup lotniskowcowych na całym świecie.

Poza pracami zespołu Joyner, Amerykanie podejmują również inne próby znalezienia przyczyn problemów. W ostatnim czasie kongres i prezydent Trump zaaprobowali nagrodę w wysokości 10 milionów dolarów dla dowolnego zewnętrznego podmiotu, który zidentyfikuje przyczynę problemów z instalacją tlenową.

Zobacz też: Rozbił się T-45

(whsv.com)

US Navy / Lt. Lee Allen