Arabski dziennik Asz-Szark al-Awsat poinformował, że dwa izraelskie myśliwce wielozadaniowe F-35I Adir mogły wziąć udział w atakach na irańskie cele wojskowe w pobliżu Bagdadu. Naloty przeprowadzono rzekomo 19 i 21 lipca.

Pierwszy wymierzony był w irańskie magazyny uzbrojenia, w tym pocisków rakietowych. Obiekty zlokalizowano w Camp Ashraf, pięćdziesiąt kilometrów na północny wschód od Bagdadu i osiemdziesiąt kilometrów od granicy z Iranem. Ponadto izraelskie źródła wywiadowcze miały zdobyć informację o dostawie pocisków balistycznych, które znalazły się w obiektach krótko przed atakiem. W nalocie zginęli lub zostali poważnie ranni żołnierze Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i bojownicy Hezbollahu. Drugi atak skierowano przeciwko konwojowi ciężarówek z pociskami balistycznymi i irańskim doradcom, również w Camp Ashraf.

Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych nie potwierdziło tych ataków, milczy również Teheran. Asz-Szark al-Awsat powołuje się na anonimowe źródła dyplomatyczne. Jeżeli informacje są prawdziwe, oznacza to, że Adiry uderzyły bardzo blisko granicy irańskiej. Co ciekawe, Camp Ashraf wcześniej używany był przez Ludowych Mudżahedinów prowadzących walkę z reżimem ajatollahów.

Odległość z bazy Newatim do Camp Ashraf wynosi blisko tysiąc kilometrów w linii prostej, ale to oznacza prawie czterysta kilometrów nad Jordanią, w tym przelot blisko Ammanu, czyli w dobrze chronionej przestrzeni powietrznej. Bardziej prawdopodobny byłby więc lot dłuższą trasą – nad północną częścią Arabii Saudyjskiej, podobnie jak w operacji „Opera” w 1981 roku. Tak czy inaczej Adiry musiały być tankowane przez latające cysterny, gdyż z pewnością nie ryzykowano pogorszenia właściwości stealth poprzez zamontowanie zewnętrznych zbiorników paliwa.

Nie jest to pierwsza rzekoma aktywność bojowa Adirów. W lutym pojawiły się informacje, jakoby izraelskie maszyny zniszczyły zlokalizowaną w sąsiedztwie międzynarodowego portu lotniczego w Damaszku stację radiolokacyjną JY-27, będącą częścią syryjskiej sieci obrony przeciwlotniczej. Do ataku miało dojść w styczniu, ale wtedy również nie było żadnych dowodów na to, że do taką operację w ogóle wykonano. W marcu ubiegłego roku krążyły zaś plotki o locie bojowym F-35I nad Iranem.

Dziś rano syryjskie media państwowe poinformowały, że Izrael zaatakował również bazę syryjskich wojsk lądowych Tel Al-Hara na Wzgórzach Golan, a także w inne cele w Kunajtirze i wiosce Sasa, na południowy wschód od Damaszku. W ostatnim czasie izraelskie ataki na irańskie cele wojskowe w Iraku i Syrii stały się codziennością.

Zobacz też: Rosja odmówiła sprzedaży S-400 do Iranu

(timesofisrael.com)

US Embassy Tel Aviv, Creative Commons Attribution 2.0 Generic