Wojna jest z natury bezsensowna i krwawa, a mimo to bywa złowrogo fascynująca w niektórych ze swych najmroczniejszych przejawów. Bohaterem jednej z takich nieco makabrycznych historii jest anonimowy żołnierz słynnych brytyjskich oddziałów Special Air Service, który w styczniu w Afganistanie stoczył samotną walkę z przeciwnikiem pod ziemią, zabijając sześciu talibów.
Materiały na temat tego, ze względów bezpieczeństwa, dopiero po kilku miesiącach otrzymała wyspiarska prasa bulwarowa. Do zdarzenia doszło, gdy dwudziestodziewięcioletni weteran działań w Iraku brał udział we wspólnej z rządowymi wojskami afgańskimi operacji przeciwko bojownikom na północy kraju.
W trakcie ataku na bazę talibów kilku z nich, w tym jeden z poszukiwanych przez siły rządowe przywódców, uciekło do znajdującego się nieopodal kompleksu jaskiń, połączonych tunelami o szerokości niewiele ponad pół metra i wysokości nieprzekraczającej 120 centymetrów. Ponieważ nie zechciał mu towarzyszyć żaden z Afgańczyków, komandos zadecydował o tym, że wejdzie pod ziemię sam.
Mała ilość miejsca w tunelu i tak wykluczała możliwość użycia broni długiej, więc żołnierz SAS-u pozostawił swój karabin na powierzchni i zabrał tylko pistolet. Kierując się słuchem, dotykiem i węchem, próbował zlokalizować i zidentyfikować nieprzyjaciół, poruszając się w niemal absolutnych ciemnościach.
Trzech z namierzonych wrogów powaliły strzały z 9-milimetrowego Glocka (na zdjęciu). Potem jednak broń zacięła się i głównym uzbrojeniem sierżanta SAS-u stał się zabrany przed zejściem do kryjówki bojowników… młotek ciesielski. Za pomocą młotka z końcówką do wyciągania gwoździ komandos zabił kolejnych talibów, dwóch w tunelu i ostatniego, który rzucił się na niego w jaskini skąpo oświetlonej płomieniem świecy.
Po pół godziny operator sił specjalnych wynurzył się na powierzchnię, umazany krwią zarówno własną, jak i swoich przeciwników. Przez dobrą godzinę był w szoku, nie mogąc wymówić ani słowa, i odzyskiwał siły po powrocie z miejsc, w których trudno było oddychać. Gdy nieco doszedł do siebie, stwierdził, że te trzydzieści minut w tunelach było najtrudniejszymi w całej jego wojskowej karierze.
Zobacz też: USA kontra Korea Północna: Wojna może się toczyć w tunelach
(dailystar.co.uk)