Po wielu latach francuskie lotnictwo wycofało ze służby ostatnie myśliwce Dassault Mirage F1. Jednak niedługo potem samolot tego typu spowodował niemałe problemy w rejonie Grenoble.
Ostatnia jednostką używającą F1 była eskadra rozpoznawcze 2/33 Savoie, bazująca w Mont-de-Marsan. Jednostka uroczyście pożegnała swoich jedenaście F1CR i dwa F1B już 13 czerwca. Samoloty zostały przekazane do magazynów z wyjątkiem czterech, które mają wziąć udział w defiladzie z okazji święta 14 lipca w Paryżu.
Jednak zaledwie dziesięć dni później Mirage F1 zgotował prawdziwe pożegnalne fajerwerki. Podczas lotu treningowego w pobliżu Grenoble myśliwiec tego typu zerwał linie wysokiego napięcia (225 tysięcy volt). Dwa kable spadły do jeziora Monteynard-Avignonet. Na szczęście obeszło się bez ofiar. Żandarmeria szybko odgrodziła teren, a strażacy przystąpili do usuwania skutków wypadku. Armée de l’Air odmówiła mediom komentarza w tej sprawie.
Mirage F1 wszedł do służby we francuskim lotnictwie w roku 1973. Samolot szybko osiągnął sukces eksportowy i trafił na uzbrojenie między innymi: Hiszpanii, Grecji, Iraku i RPA. Jeszcze dzisiaj znajdują się na wyposażeniu sił powietrznych Maroka, Libii, Iranu i Gabonu. W Armée de l’Air F1 zostały zastąpione przez Mirage 2000 i Rafale.
(dsi-presse.com, lefigaro.fr)