Powoli poznajemy więcej szczegółów ataku na dwa zbiornikowce na wodach Zatoki Omańskiej. Amerykanie oskarżają irański Korpus Strażników Rewolucji. USCENTCOM upublicznił nagranie mające przedstawiać wczorajszy atak. Swoje informacje przedstawił także japoński armator Kokuka Sangyo.

Według Pentagonu atak na oba statki przeprowadzili Pasdarani za pomocą min magnetycznych przymocowanych do burt. O godzinie 8.09 czasu lokalnego amerykański samolot patrolowy miał zaobserwować w pobliżu tankowca Front Altair należący do Korpusu Strażników Rewolucji patrolowiec typu Hendidżan wraz z licznymi motorówkami i kutrami szturmowymi. Natomiast o 16.10 czasu lokalnego patrolowiec typu Gaszti, także należący do Pasdaranów, podszedł do zbiornikowca Kokuka Courageous i usunął z burty minę magnetyczną. Właśnie wówczas nakręcono poniższy materiał.

Pojawiła się także sprawa załóg obu zbiornikowców. Marynarzy z Front Altair podjął masowiec Hyundai Dubai. O godzinie 9.26 statek zatrzymały jednostki Korpusu Strażników Rewolucji, które zażądały wydania załogi tankowca. Kapitan Hyundai Dubai zastosował się do tego polecenia. Marynarze mają być obecnie przetrzymywani w Iranie. Podobna sytuacja zaistniała o godzinie 11.05 z samochodowcem Coastal Ace, przewożącym załogę Kokuka Courageous. Wówczas na scenę wkroczył jednak niszczyciel USS Bainbridge (DDG-96, na zdjęciu), który przejął marynarzy z tankowca.

Swoje dochodzenie w sprawie Kokuka Courageous prowadzą także armator i rząd Japonii. Prezes Kokuka Sangyo, Yutaka Katada, na konferencji prasowej poinformował, że na zbiornikowcu doszło do dwóch eksplozji w odstępie trzech godzin. W momencie drugiego ataku część załogi widziała „obiekt latający”. Mógł być to jakiś bezzałogowiec.

Zdjęcie Kokuka Courageous udostępnione przez US Navy. Strzałka po lewej wskazuje uszkodzenia burty, strzałka po prawej – rzekomy niewybuch.
(fot. US Navy)

Pożary na obu statkach już ugaszono. Według armatorów nie doszło do rozszczelnienia zbiorników i skażenia środowiska. Część załogi wróciła nawet na pokład Kokuka Courageous, gdzie udało się przywrócić zasilanie awaryjne. Jednostkę zaczęto holować do portu Chur Fakkan w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Front Altair ma jeszcze czekać na odholowanie.

Rozwojowy jest wątek polityczny całej sprawy. Do ataków doszło w trakcie wizyty premiera Japonii w Teheranie. Shinzō Abe chciał złagodzić napięcie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo posunął się nawet do stwierdzenia, że Iran „obraził Japonię”.

US Navy skierowała w rejon ataków oprócz USS Bainbridge jeszcze niszczyciel USS Mason (DDG-87). Oba formalnie wchodzą obecnie w skład grupy bojowej CSG 12 lotniskowca Abraham Lincoln (CVN-72), przebywającego gdzieś na Morzu Arabskim. Co ciekawe, niemal dokładnie miesiąc temu Hiszpania zdecydowała się wycofać swoją fregatę Méndez Núñez (F 104) typu Álvaro de Bazán ze składu CSG 12 w związku z zaostrzeniem stanowiska Waszyngtonu wobec Iranu.

Zobacz też: Irańska marynarka na misji antypirackiej

(kyodonews.net, usni.org, welt.de)

US Navy / Mass Communication Specialist 2nd Class Scott Swofford