Rządy Stanów Zjednoczonych i Japonii rozważają wspólne prowadzenie i utrzymanie części instalacji wojskowych na wyspie Guam. Cel – pilnowanie Chin.
Współpraca miałby dotyczyć bazy bezzałogowych samolotów rozpoznawczych dozorujących chińską aktywność w zachodniej części Oceanu Spokojnego. W planach jest wspólne utrzymywanie hangarów oraz wyposażenia do sterowania bezzałogowcami. Nie bez znaczenia są także cięcia w budżecie Pentagonu, pomoc finansowa ze strony Tokio pozwoliłaby utrzymać instalacje na odpowiednim poziomie.
Propozycja współpracy z Japonią wpisuje się także w nowe koncepcje strategiczne departamentu obrony. Już kilka miesięcy temu przez sekretarz obrony Leon Panetta zapowiedział przesunięcie trzonu sił US Navy na Pacyfik, oznacza to wzrost znaczenia Guamu. Wyspa ma według amerykańskich wojskowych stać się głównym ośrodkiem, promującym skupienie uwagi Waszyngtonu na regionie Azji i Pacyfiku. Zdaniem Amerykanów współpraca z Japończykami pozwoli na lepsze monitorowanie działań Chin w regionie.
(houseofjapan.com)