Izrael i Boeing podpisały umowę o wzajemnych zamówieniach. Może to świadczyć o rychłym podpisaniu wielomiliardowych kontraktów na dostawy samolotów i śmigłowców amerykańskiego producenta. Izrael jest zainteresowany produkowanymi przez Boeinga myśliwcami F-15, latającymi cysternami KC-46 i śmigłowcami transportowymi CH-47.

Umowa o wzajemnych zamówieniach zobowiązuje Boeinga – w przypadku uzyskania formalnych zamówień na samoloty – do złożenia zamówień w izraelskich przedsiębiorstwach o wartości równej co najmniej 35% wartości towarów sprzedanych do Izraela. Izraelskie ministerstwo gospodarki szacuje, że w ciągu dekady może złożyć w Boeingu zamówienia warte 10 miliardów dolarów. W takim wypadku Boeing musiałby zamówić w Izraelu towary za minimum 3,5 miliarda dolarów.

Umowa ma na celu ochronę izraelskiego przemysłu zbrojeniowego w obliczu największego programu amerykańskiej pomocy militarnej dla Izraela. Począwszy od 2019 roku, w ciągu dziesięciu lat Stany Zjednoczone wspomogą Izrael kwotą 38 miliardów dolarów pomocy wojskowej. Te pieniądze muszą jednak zostać wydane w amerykańskich przedsiębiorstwach, co mogłoby pozbawić wszelkich zamówień firmy izraelskie.

W maju izraelskie ministerstwo obrony szacowało, że po uruchomieniu amerykańskiego programu lokalne przedsiębiorstwa mogą każdego roku tracić zamówienia warte 1,3 miliarda dolarów, co może doprowadzić do utraty 22 tysięcy miejsc pracy. Do tej porty Izraelczycy mogli wydawać 26,3% amerykańskiej pomocy u siebie w kraju, ale administracja Donalda Trumpa wprowadziła nowe zasady pomocy i teraz cała suma musi być wydana w Stanach Zjednoczonych. Dzięki umowie z Boeingiem formalnie wszystko się będzie zgadzało – Izrael wyda pieniądze w Stanach Zjednoczonych, a następnie Boeing mu to zrekompensuje, kupując lokalne towary.

Zobacz też: Izrael znów zainteresowany Ospreyami

(defenseworld.net)

US Navy / Petty Officer 2nd Class Jonathan David Chandler