Według dowódcy batalionu „Gefen”, podpułkownika Shaia Keflera, ze względu na zmieniający się charakter wojny piechota już teraz jest zmuszona do prowadzenia zsynchronizowanych działań z czołgami i artylerią. Dlatego też izraelscy dowódcy wojskowi wychodzą naprzeciw wyzwaniom przyszłości. Z oczywistych przyczyn Izrael jeszcze niejeden raz będzie walczył skomplikowanych warunkach bojowych w terenie zurbanizowanym. W celu jak najlepszego przygotowania się do tego kadeci z batalionu „Gefen” odbywali ćwiczenia na terenie Urban Warfare Training Center, czyli specjalnie skonstruowanego miasteczka odwzorowującego bliskowschodnie obszary miejskie.
– Celem ćwiczeń jest przygotowanie przyszłych dowódców plutonów do dowodzenia piechotą na terenie o takim stopniu trudności. Każdy kadet musi zrozumieć wszystkie aspekty działań wojsk lądowych. Znaczny nacisk kładzie się na wyszkolenie osób będących dowódcami plutonu. Cała formacja musi jednak wiedzieć, jak się poruszać w kierunku celu, zachować szyk podczas walki i unikać ognia wrogich snajperów – powiedział podpułkownik Kefler. W ćwiczeniach udział wzięli, oprócz piechurów, żołnierze wojsk pancernych, artylerzyści i operatorzy dronów. Zadaniem tych ostatnich było reagowanie na żądanie wsparcia ze strony bezpośrednio biorących udział w walce.
Podczas szkolenia żołnierze zaznajamiali się z wieloma potencjalnymi wyzwaniami, w tym obecnością dobrze zorganizowanej sieci terrorystycznej, głęboko zakorzenionej środowisku cywilnym. Poza tym kadeci uczą się czyszczenia budynków, w których mogą się ukrywać bojownicy, a także radzenia sobie z neutralizacją domów skrywających materiały wybuchowe. Kolejnym wyzwaniem, z którym musieli poradzić sobie żołnierze, było występowanie ludności cywilnej na terenie działań. Nie da się tego uniknąć, taka jest bowiem specyfika miejskiego teatru działań. Ograniczyć można liczbę ofiar. Problemem jest jednak szybkie odróżnienie osób zaangażowanych od tych, które w walce biorą bierny udział.
(armyrecognition.com, idfblog.com)