Indyjski rząd zatwierdził zakup systemu przeciwlotniczego średniego zasięgu MRSAM, opracowanego wspólnie przez DRDO i przedsiębiorstwo Israel Aircraft Industries (zobacz: Indie chcą budować system przeciwlotniczy z Izraelem). Doszło do tego na posiedzeniu komitetu do spraw bezpieczeństwa, na którego czele stoi premier Narendra Modi. Wartość kontraktu wyniesie 2,5 miliarda dolarów. Wojska lądowe Indii zamierzają nabyć 5 pułków systemów MRSAM, które liczyć będą 40 zestawów i ponad 200 pocisków rakietowych. Każdy zestaw składa się ze stacji radiolokacyjnej, wyrzutni rakiet, pojazdu dowodzenia i pocisków rakietowych.

Według zapewnień twórców MRSAM może zestrzelić wrogie samoloty poruszające się w odległości od 50 do 70 kilometrów. Docelowo ma być uzbrojony w rakiety Barak 8-ER, które będą mogły niszczyć cele znajdujące się w odległości 150 kilometrów. Dostawa pierwszych egzemplarzy dla jednostek wojsk lądowych rozpocznie w ciągu 72 miesięcy od podpisania umowy i będą one gotowe do służby bojowej w roku 2023. Celem jest zastąpienie kupionych w latach siedemdziesiątych sowieckich systemów Kub, Newa i Osa. Głównym producentem będzie państwowe przedsiębiorstwo Bharat Dynamics.

Indie i Izrael wspólnie opracowują podobne systemy dla sił powietrznych i marynarki wojennej. Nie jest to jednak jedyna platforma współpracy, oba państwa podejmują zdecydowane działania w celu wzmocnienia więzi w dziedzinie przemysłu obronnego, w tym dotyczących bezzałogowych aparatów latających.

Testy systemu odbyły się na poligonie w stanie Orissa w lipcu ubiegłego roku i zakończyły się sukcesem. W 2009 roku podpisano pierwszy kontrakt na dostawę osiemnastu wyrzutni pocisków rakietowych dla indyjskiego lotnictwa za sumę dwóch miliardów dolarów. Pierwsze egzemplarze mają trafić do służby już w tym roku.

Zobacz też: Izrael nowym sojusznikiem rozczarowanych Indii

(indiatoday.intoday.in, airforce-technology.com)

Andrzej Pawłowski, Konflikty.pl