Według nieoficjalnych informacji, które wydostały się z indyjskiego ministerstwa obrony, realizacja długofalowego planu rozwoju sił zbrojnych w ciągu najbliższych jedenastu lat ma pochłonąć 233 miliardy dolarów. Nie wiadomo jednak, czy Nowe Delhi znajdzie takie pieniądze.
Tamtejszy resort obrony pracuje obecnie nad realizacją szeregu dużych projektów. Najważniejszy to oczywiście zakup trzydziestu sześciu francuskich myśliwców Rafale. Oprócz tego minister Manohar Parrikar ma na głowie na przykład rozpoczęcie produkcji licencyjnej Ka-226T (co powinno nastąpić już niebawem), kupno haubic holowanych M777 oraz systemów przeciwlotniczych S-400.
Na tym lista bynajmniej się nie kończy. W sumie plan zakłada między innymi kupno pięciuset śmigłowców, blisko stu jednosilnikowych myśliwców wielozadaniowych, ponad stu dwudziestu dwusilnikowych, dwunastu okrętów podwodnych i jednego lotniskowca. Ten ostatni być może będzie pochodził z Rosji.
Dużym problemem może być notowane od dość dawna osłabianie się rupii względem dolara amerykańskiego. Mimo że budżet na zakupy liczony w rupiach nieznacznie, ale jednak wciąż rośnie (w tym roku o 2,3 procent), jego wartość w dolarach sukcesywnie spada.
(defensenews.com; fot. Goodvint, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0)