Najnowszy lotniskowiec Royal Navy, nie zważając na (często przesadną) krytykę w mediach, z powodzeniem realizuje kolejne cykle prób i zmierza właśnie do Stanów Zjednoczonych. Rozpocznie tam testy z samolotami pokładowymi F-35B Lightning II. Będą to pierwsze operacje lotnicze z użyciem samolotów odrzutowych na pokładzie brytyjskiego okrętu od sześciu lat.
Queen Elizabeth wyszła z Portsmouth 18 sierpnia. Po dotarciu na miejsce lotniskowiec spędzi u wybrzeży amerykańskich około jedenastu tygodni, na tyle bowiem zaplanowano próby. W ich ramach Lightningi II wykonają około 500 startów i lądowań.
W próbach wezmą udział dwa wyposażone w specjalne oprzyrządowanie F-35B, które obecnie stacjonują w Naval Air Station Patuxent River w Marylandzie w ramach tak zwanego Integrated Test Force (ITF). Poza tym na okręcie znajdzie się około 200 osób należących do ITF: piloci, mechanicy, analitycy i personel wsparcia. Trzech pilotów wyznaczonych do prób to Brytyjczycy (w tym jeden cywil), jeden – Amerykanin służący w US Marine Corps.
Kilka miesięcy temu lotniskowiec przeszedł analogiczne próby ze śmigłowcami. Pierwszym statkiem powietrznym, który wylądował na Queen Elizabeth, został jednak Merlin HM.2 z 820. Eskadry Lotnictwa Morskiego, który dokonał tej sztuki niemal dokładnie rok temu.
Zobacz też: Izrael oferuje RAF-owi samolot wczesnego ostrzegania
(gov.uk)