W październiku bieżącego roku Rosjanie przekażą pierwszy z sześciu okrętów podwodnych zmodernizowanego projektu 636 Warszawianka wietnamskiej marynarce wojennej. Pozostałe będą trafiać do tamtejszej floty sukcesywnie do 2016 roku.
Jednostkę zwodowano w sierpniu ubiegłego roku, natomiast w tym miesiącu zakończono trwające 100 dni próby morskie. Równolegle szkolono wietnamską załogę. Według rosyjskich źródeł testy przebiegają bez problemów, a okręt spisuje się bez zarzutu. Po przeprowadzeniu prób Hà Nội zostanie przekazany wietnamskiej marynarce wojennej. Początkowo w 2013 roku planowano również przekazanie drugiego egzemplarza o nazwie Hồ Chí Minh City. Obecnie plany te należy odłożyć o przynajmniej rok.
Jednostki zmodernizowanego projektu 636 (NATO: Improved Kilo) są budowane w petersburskiej stoczni Admiralicji na mocy podpisanego w 2009 roku kontraktu wartego dwa miliardy dolarów. Według harmonogramu wszystkie sześć sztuk dotrze do odbiorcy do końca 2016 roku. Tym samym Wietnam będzie trzecim eksportowym użytkownikiem okrętów projektu 636.
Okręty podwodne z napędem konwencjonalnym (spalinowo-elektrycznym) projektu 877E są zmodernizowaną wersją okrętów projektu 636 o wyporności 3100 ton, maksymalnej prędkości 20 węzłów i zanurzeniu na głębokość 300 metrów. Załoga liczy pięćdziesięciu dwóch marynarzy i oficerów. Amerykańska marynarka wojenna i specjaliści NATO nazywają te okręty „czarnymi dziurami w oceanie”. Powodem jest wręcz idealna charakterystyka akustyczna, która utrudnia ich wykrycie podczas zanurzenia. Uzbrojenie to cztery lub więcej pocisków rakietowych Kalibr 3M54, osiemnaście torped kalibru 533 milimetry do zwalczania okrętów podwodnych i dwadzieścia cztery miny. Z dziobowych wyrzutni torped można wystrzeliwać torpedy przeciwko zarówno okrętom podwodnym, jak i nawodnym. Jednostka tego typu jest zdolna do odpalania rakietotorped RPK-2 Wjuga, przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych.
(en.rian.ru)