Według oficjalnych danych jeszcze niedawno zaledwie jedna czwarta francuskich samolotów transportowych Lockheed Martin C-130 Hercules była gotowa do lotu. W 2015 roku flota czternastu maszyn osiągnęła poziom gotowości na poziomie 26,2%, co oznacza, że w danym momencie startować mogły jedynie trzy lub cztery maszyny. Aby statek powietrzny mógł być uznany za zdolny do lotu, musi on być w stanie zrealizować wyznaczone mu zadanie w ciągu sześciu godzin.
Jeszcze w 2011 roku francuskie Herculesy miały gotowość na poziomie 72%. Liczące dziś średnio trzydzieści lat maszyny są jednak coraz bardziej awaryjne. W bieżącym roku zaczęło się więc wprowadzanie w życie programu modernizacji, który ma potrwać do 2025 roku.
Lepszy poziom gotowości odnotowała flota Transalli C-160. Mimo że średni wiek tych dwusilnikowych maszyn jest o sześć lat wyższy, C-160 miały 45,6% gotowości. Według komentarza IHS Jane’s może to jednak być zasługa wycofywania Transalli ze służby, dzięki czemu od ręki dostępne są części zamienne.
Armée de l’air ujawniła te dane w odpowiedzi na zapytanie z parlamentu. Niedawno w podobnym trybie również francuska marynarka ujawniła poziom gotowości swoich samolotów.
(janes.com; fot. Guillaume Normand, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic)