W niewielkim królestwie Lesotho doszło do poważnego kryzysu politycznego. Dowódca sił zbrojnych generał broni Khoantle Motšomotšo został zastrzelony przez dwóch oficerów w koszarach Ratjomose.
Według świadków dwaj podpułkownik Sechele wraz z podpułkownikiem Hashatsim siłą wdarli się do biura generała. Po krótkiej wymianie zdań miało dość do strzelaniny, w której dowódca sił zbrojnych został zamordowany. Sprawcy zostali zabici podczas próby aresztowania. Informacje dotyczące incydentu potwierdził minister obrony Sentje Lebona.
Podobno na wieść o tym wydarzeniu z kraju natychmiast wyjechał premier Thomas Thabane. Doniesienia o ucieczce prezesa rady ministrów zdementował rzecznik prasowy rządu.
Dwaj zabici podpułkownicy podejrzewani byli o udział w zamachu na byłego dowódcę sił zbrojnych Lesotho Maaparankoe Mahao w czerwcu 2015 roku.
(lestimes.com)