Chiny zintensyfikowały prace nad wojskowymi egzoszkieletami. Według chińskich inżynierów już niedługo uda się opracować modele zdolne do operowania na polu walki.

Prace nad egzoszkieletami prowadzi nowo powołany Instytut 202, podporządkowany China Ordnance Industry Group. Pierwszy model został zaprezentowany w ubiegłym roku na salonie w Zhuhai. Umożliwia on żołnierzowi przenoszenie ładunku o masie do 50 kilogramów, baterie pozwalają na przejście 20 kilometrów przy prędkości marszu 4,5 kilometra na godzinę. W ostatnich dniach ujawniono informacje o poświęconej egzoszkieletom konferencji, która odbyła się w lipcu. Zaprezentowany tam model jest wyposażony w bardziej elastyczne połączenia i wydajniejsze silniki, umożliwiające użytkownikowi czołganie się. Badacze z Instytutu 202 mówią już o możliwości opracowania egzoszkieletu, który mógłby trafić do jednostek liniowych, chociaż nie podają jeszcze nawet przybliżonych dat. Urządzenie takie zintegrowane z nową generacją opancerzenia indywidualnego oraz karabinkami ZH-05 stałoby się podstawą ekwipunku chińskiego żołnierza przyszłości, a przynajmniej tych z elitarnych jednostek.

Pomimo dużych postępów bojowe egzoszkielety ciągle pozostają w sferze science-fiction. Głównym problemem jest ciągle zbyt mała pojemność baterii. Dlatego też prowadzone w USA, Europie i Chinach prace koncentrują się nad egzoszkieletami dla jednostek logistycznych. Opracowywany przez Lockheed Martin HULC ma osiągi podobne jak chiński model prezentowany w Zhuhai.

(popsci.com, fot. chiński internet via popsci.com)