Podczas ceremonii powitania nowych kadetów Uniwersytetu Lotniczego chińskich sił powietrznych dowódca lotnictwa generał Ma Xiaotian poinformował o pracach nad bombowcem strategicznym nowej generacji. Projekt znajduje się najprawdopodobniej na wczesnym etapie.
Zdaniem chińskich obserwatorów pierwszy lot bombowca odbędzie się za około osiem lat. Już od pewnego czasu pojawiają się doniesienia na temat samolotu Xian H-20, mającego być odpowiednikiem B-2. Znany jest także inny projekt oznaczony Shenyang H-18.
Wymagania stawiane przed obydwiema konstrukcjami są znane w bardzo fragmentarycznej formie. Wiadomo, że chińskie lotnictwo domaga się bombowców zdolnych dolecieć bez tankowania w powietrzu nad Guam i przenosić co najmniej dziesięciotonowy ładunek środków bojowych. Część źródeł sugeruje, że w przypadku H-18 postawiono na większy udźwig kosztem zasięgu, a przed H-20 postawiono odwrotne wymagania. W obu wypadkach postawiono na ograniczenie wykrywalności.
Program bombowca strategicznego będzie wymagał przezwyciężenia kilku bolączek chińskiego przemysłu lotniczego. Chodzi tu przede wszystkim o opracowanie odpowiednich silników oraz systemów wczesnego ostrzegania. Kolejnym problemem są koszty, które prawdopodobnie będą porównywalne z amerykańskim B-21.
Chińskie lotnictwo dysponuje obecnie około stu pięćdziesięcioma bombowcami strategicznymi H-6 (na zdjęciu) w różnych wersjach. Są to głęboko zmodernizowane klony radzieckiego Tu-16. Pomimo kolejnych modernizacji ich wartość bojowa jest ograniczona, obecnie wykorzystywane są głównie jako nosiciele pocisków manewrujących i latające cysterny.
Zobacz też: Chińskie bombowce nad Pacyfikiem
(scmp.com; fot. Ministerstwo Obrony Japonii)