Pomimo licznych sukcesów nigeryjskich sił zbrojnych w walce z Boko Haram grupa nadal stanowi ogromne zagrożenie dla północnych stanów. W poniedziałek 24 kwietnia doszło do brutalnego ataku ekstremistów na posterunek w wiosce Sabon Garin Kimba, położonej około 140 kilometrów od Maiduguri. Wojskowi zmuszeni zostali do tymczasowego opuszczenia zajmowanych pozycji.
Według relacji Mustaphy Karimbe, członka lokalnych sił samoobrony, bojownicy zaatakowali nagle i dzięki dużej przewadze ognia wyparli żołnierzy z posterunku. Po zdobyciu zabudowań ekstremiści spalili trzy opancerzone samochody. W wyniku strzelaniny śmierć poniosło dziewięciu wojskowych, a czternastu uznaje się za zaginionych. Najprawdopodobniej zostali porwani.
Nie jest to pierwszy atak Boko Haram na ten posterunek. W zeszłym miesiącu terroryści przebrani w rządowe mundury złupili zabudowania w Sabon Garin Kimba, kradnąc znaczne ilości sprzętu medycznego i żywności.
(africanspotlight.com)