Zgodnie z doniesieniami mediów arabskich izraelskie myśliwce zaatakowały dwa osobne cele na terytorium Syrii. Pierwsi o izraelskiej akcji donieśli korespondenci arabskiego dziennika Al-Masdar News. Do ataku doszło dzisiaj o godzinie 1.20 czasu lokalnego w rejonie miejscowości As-Sabura, położonej na zachód od Damaszku.
Pierwszym unicestwionym obiektem jest tajny skład broni należący do syryjskiej armii rządowej, drugim zaś konwój pojazdów mających przewozić uzbrojenie dla Hezbollahu. Kawalkada samochodów poruszała się główną arterią komunikacyjną łączącą Bejrut z Damaszkiem, która jest trasą bardzo często wykorzystywaną przez bojowników. Ponadto jeden z pocisków miał uderzyć w budynek określony jako warsztat samochodowy wykorzystywany przez członków Partii Boga. Z uwagi na porę jest małe prawdopodobieństwo, aby atak przyniósł ofiary śmiertelne.
Oba cele miały służyć libańskiej organizacji terrorystycznej. W przypadku tego drugiego spekulowano, że w konwoju mógł poruszać się wyższy rangą dowódca Hezbollahu i to on miał być obiektem do zlikwidowania. Obecnie informacja ta nie jest potwierdzona.
Mimo że cele zostały zniszczone w głębi terytorium nie jest pewne, czy myśliwce naruszyły syryjską przestrzeń powietrzną. W momencie odpalenia czterech pocisków rakietowych izraelskie maszyny miały znajdować się nad terytorium Libanu. Do ataku miały zostać wykorzystane pociski rakietowe AGM-142 klasy powietrze–ziemia, które mogą razić cele w odległości 75–80 kilometrów, zależnie od wersji.
Strona izraelska nie wydała oficjalnego oświadczenia o tym, jakoby miała przeprowadzić powyższą operację. O ataku na swoje zasoby poinformował już jednak Hezbollah.
Zobacz też: Izraelski nalot na przemytników broni
(haaretz.com; rt.com; fot. Aldo Bidini, via Wikimedia Commons, na licencji GNU Free Documentation License, Version 1.2)