Saudyjski minister spraw zagranicznych Adil al-Dżubajr (po lewej na zdjęciu ze stycznia tego roku) w wywiadzie dla CNN ostrzegł, że Arabia Saudyjska gotowa jest do rozpoczęcia budowy własnego arsenału jądrowego, jeśli Iran wznowi prace nad swoim programem.
Jest to dalszy ciąg napięcia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem po wypowiedzeniu przez prezydenta Donalda Trumpa porozumienia nuklearnego. Adil al-Dżubajr podczas wywiadu pochwalił decyzję Stanów Zjednoczonych, określając tę umowę jako wadliwą. Agresywna polityka królestwa jest też kolejnym przejawem nowych rządów księcia Muhammada ibn Salmana, który jednocześnie stara się nawiązać bardzo bliskie stosunki z Białym Domem.
Sam książę Muhammad już dwa miesiące temu oświadczył, że wprawdzie Arabia Saudyjska nie dąży do posiadania bomby atomowej, jednak jeśli Iran taką opracuje, Saudowie postarają się o własny arsenał tak szybko, jak to będzie możliwe. Przy tej samej okazji saudyjski następca tronu porównał ajatollaha Alego Chameneia do Hitlera. Przedstawiciel think tanku International Institute for Strategic Studies Mark Fitzpatrick ocenił, że do tej pory Saudowie nie realizowali swoich ambicji z powodu ścisłego kontrolowania Iranu przez państwa zachodnie.
Arabia Saudyjska szuka możliwości wsparcia rodzimego programu przez Stany Zjednoczone, te jednak za wszelką cenę starają się, aby Rijad stosował się do restrykcji Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Zobacz też: Brak lotniskowca w Zatoce Perskiej to dobry pomysł?
(cnn.com)